11 photos
Dzień 1 – Przylot po raz czwarty do naszego raju Magiczna podróż na miejsce prowadziła przez tętniące życiem miasto, kolorowe targowiska i wioski, pokazując nam pełne kontrastów oblicze Zanzibaru – od zachwycającej, bujnej roślinności, po wszechobecny plastik. Prawdziwy raj czekał jednak na nas w nowym hotelu, który otulił nas zielenią, palmami i lśniącymi basenami. Po ponad 11 godzinach podróży zjedliśmy wyśmienitą kolację w restauracji na wzgórzu z powalającym widokiem, a wieczór zakończyliśmy rytualnym spacerem na urokliwą plażę. Szum fal, gwiazdy na niebie i wiatr we włosach idealnie zresetowały nas przed kolejnymi dniami przygód!
